Zderzenie z własnymi celami – Irlandia

Jest grudzień. Tuż po świętach Bożego Narodzenia razem z dziewczyną lecimy do Irlandii. Cel nie jest bliżej określony. Odwiedzamy rodzinę i przy okazji chcemy zwiedzić trochę kraju. Między 27 grudnia a 5 stycznia Nowego Roku powoli dochodzi do mnie, że świat nie kończy się na Polsce. W głowie tlą się pewne pomysły co do tego jak poukładać sobie życie i dochodzę do wniosku, że Irlandzkie piwo jest bardzo dobre. Frytki z octem to smaczne połączenie. Kierownica po prawej stronie w samochodzie zdaje się tak samo „normalna” jak ta po lewej, a Polaków na Zielonej Wyspie nie sposób nie zauważyć.

Czytaj dalej

Reklamy